czwartek, 20 marca 2008

Zanim Polecę... "Na temat Spowiedzi"

Myślę, że spowiedź jest potrzebna, czy po niej nie czujecie w sobie pewnego rodzaju ulgi? Ja tak, po wyjściu z konfesjonału choć trochę czuję się lepszy. Jednak sam mam pare przykrych doświadczeń z tym związanych. Już jako dziecko dowiadujemy się, że księżą nie jednokrotnie traktują spowiedź hurtowo - czyli jeden po drugim usłyszy od księdza to samo i dostanie taką samą pokutę. Wiem, że dla kapłana to ciężka praca dlatego ich nie obwiniam za to.To już od najmłodszych lata wywiera na nas wpływ i sami zaczynamy podchodzić do spowiedzi mechanicznie, co traci swój sens. Dlatego uważam, że spowiedź powinna mieć bardziej indywidualny charakter, każdy powinien mieć możliwość spotkania się z księdzem i przeprowadzić z nim szczerą rozmowę ( spowiedź), spowiadający się nie powinien obawiać się księdza, a ten z kolei powinien przyjmować postawę "słuchacza", powiernika czy pasterza. Takie jest moje zdanie

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Witam,
Masz rację, zgadzam się z Tobą taki komfort spowiedzi możesz znalesć w POznaniu w zakonie Karmelitanów na Garbarach.
Szczera i osobista rozmowa, moja klientka mi poleciła ich i się wybieram, Tobie także polecam.
Kamila

kamilaaaaa@interia.pl

Wiemjaktojest pisze...

dziękuje za przeczytanie :)

Anonimowy pisze...

Z czasów, kiedy jeszcze w ogóle się spowiadałam, to pamiętam, że po spowiedzi czułam się jeszcze gorzej niż przed nią, bo musiałam na każdym kroku uważać, żeby przypadkiem nie popełnić jakiegoś grzechu. Czułam się... skrępowana.
Ale cóóóż, ja raczej nie jestem przykładem wzorowego wierzącego.